Sport jest dozwolony, a wręcz zalecany. Jest leczniczy, ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze, wysiłek związany ze sportem jest dopuszczalny wówczas, kiedy ciśnienie jest dobrze uregulowane przy pomocy leków. Ponadto chory powinien wybrać taką dyscyplinę i taki rodzaj wysiłku, który nie wywołuje znacznego podwyższenia ciśnienia tętniczego. Najlepsze są spoty wytrzymałościowe wywierające korzystny wpływ na nasze ciśnienie. Należą do nich: spacery i marsze, nieforsowne biegi, (zwłaszcza narciarskie), pływanie, jazda na rowerze.
Dzięki uprawianiu wspomnianych dyscyplin wytrzymałościowych ćwiczący poci się – tracąc sól i wodę. Utrata wody i soli zmniejsza ilość krążącej krwi i tym samym obniża ciśnienie. Dzięki długotrwałemu treningowi tłumiona jest wysoka reaktywność układu adrenergicznego, którego pobudzanie (np. emocjami) powoduje silne kurczenie się tętnic i zwiększa ciśnienie krwi. Wysiłek fizyczny wspiera też szereg innych mechanizmów fizjologicznych obniżających ciśnienie tętnicze. Np., w dalszej perspektywie czasowej, ciśnienie może się obniżyć dzięki redukcji masy ciała.
Jest też jednak grupa sportów, która są przeciwwskazane dla osób chorych na nadciśnienie tętnicze. Są to dyscypliny, w których występuje bardzo duże, statyczne obciążenie mięśni, np. podnoszenie ciężarów, ćwiczenia na siłowni (kulturystyka), zapasy, gimnastyka na przyrządach itp. Jak też te, w których występuje silna rywalizacja i presja na niekontrolowany wysiłek.
Codzienny wysiłek fizyczny, pod postacią np. spacerów i marszów przynajmniej 30 minut dziennie wiąże się z obniżeniem ciśnienia o 4-9 mmHg.